Potrącenia komornicze z emerytur i rent

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest1Share on StumbleUpon1Share on Tumblr0Share on LinkedIn0

fotolia_83318635_subscription_monthly_m

Postępowanie egzekucyjne przeprowadzane przez komornika nigdy nie jest ani niekłopotliwe, ani niedokuczliwe. Zawsze wiąże się z przykrymi chwilami dla dłużnika, szczególnie wtedy, kiedy wymagane kwoty potrącane zostają z emerytury czy renty, jedynego źródła posiadanego dochodu. Jaką część świadczeń może zająć komornik? Warto poznać szczegółowe informacje, ale lepiej nigdy nie dopuścić do takiej sytuacji.

ZUS zajmuje się obliczaniem kwot

Trzeba zacząć od tego, że to nie komornik podejmuje decyzję, jak dużą część kwoty może zająć z racji przeprowadzanego postępowania egzekucyjnego. Komornik nie wie nawet, jaka jest wysokość świadczenia emerytalnego czy renty. Wszelkimi obliczeniami zajmuje się ZUS, który dokonuje przeliczeń, a następnie potrąceń z racji danej sprawy egzekucyjnej. Po dokonaniu kalkulacji przelewa na konto dłużnika uszczuploną już sumę.

Jaką kwotę może zająć komornik?

Komornik nie może zająć oczywiście całej kwoty świadczenia. Na poczet prowadzonej sprawy egzekucyjnej, potrącenia komornicze mogą wynosić 25 % całej sumy. Co więcej, określona jest również wartość wolna od jakichkolwiek egzekucji czy potrąceń. To 50 % od najniższego świadczenia pobieranego przez osobę dłużnika, zarówno emerytury, jak i renty. Warto o tym wiedzieć, aby nie paść ofiarą nieodpowiednich, nieprofesjonalnych praktyk komorniczych. Wysokość świadczeń ulega zmianie, z racji ich corocznej waloryzacji, dlatego każdego roku należy dokonywać nowych przeliczeń.

Jak wybrać kancelarię komorniczą?

Kancelaria komornicza, która zrealizuje postępowanie komornicze, obejmuje określony zakres właściwości terytorialnej i zgodnie z tym należy wybierać konkretną placówkę. Pamiętając oczywiście, że musi to być instytucja działająca w ramach obowiązującego prawa i w porozumieniem z właściwym sądem, taka jak Kancelaria Komornicza Marian Piasecki.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.